Ja miałem przyjemność popalania Sziszy(prawdziwej oryginalnej kupionej w Tunezji).Też zauważyłem podobieństwo do e-palenia przy zaciąganiu.Brakowało tylko kopa

przy smaku zielonego jabłka.
A tak poza tym,to można sobie taką Sziszę popalać bez uczucia przesytu i to mi się w tym najbardziej podoba.