Zobacz pełną wersję : Totally Wicked zmienia nazewnictwo elektronicznych papierosów.
Jak donosi "OnLine PR News (http://www.onlineprnews.com/news/5429-1251904173-totally-wicked-rename-the-electronic-cigarette.html)" znany dostawca Total Wicked wykonuję smiałe posunięcie przeciwko próbom klasyfikacji e-papierosa przez FDA (Food and Drug Association ) jako wyrób tytoniowy lub papierosowy (w celu zaostrzenia przepisów) i zmienia nazwe wszystkich swoich wyrobów na: Electronic Nicotine Inhalators (Elektroniczny Inhalator Nikotyny). Operacja zmiany nazwy ma zakończyć się do Bożego Narodzenia.
komedyjka
08-09-2009, 20:45
To może być część tej strategii, którą teraz ma Electronic Cigarette Association, czyli domagają się wprowadzenia przepisów zakazujących sprzedaży e-papierosów nieletnim: Electronic Cigarette Association calls for a law restricting the sale of E-Cigarettes to underage smokers (http://www.news-medical.net/news/20090819/Electronic-Cigarette-Association-calls-for-a-law-restricting-the-sale-of-E-Cigarettes-to-underage-smokers.aspx)
EDIT: No ale na stronie http://www.ecassoc.org pojawił się też bardzo ciekawy list: http://www.ecassoc.org/downloads/AAPHP.pdf
Judge, dzięki za info. To mnie trochę uspokaja w kontekście innych informacji na temat ograniczenia e-palenia. A co w takim razie z liquidami?
komedyjka
09-09-2009, 12:35
Judge, dzięki za info. To mnie trochę uspokaja w kontekście innych informacji na temat ograniczenia e-palenia. A co w takim razie z liquidami?
Nie byłabym pewna, czy to jest uspokajająca informacja. W USA wojna FDA-dostawcy e-papierosów toczy się na całego, a ruch Totally Wicked, to taka wg. mnie próba ugryzienia tego z innej strony. Co im z tego wyjdzie, zobaczymy. Na razie działania Electronic Cigarette Association i Totally Wicked wydają się być ze sobą sprzeczne, choć może to być właśnie celowe - sprawdzanie, jaki sposób chwyci.
Nas interesują działania w UE i to, czy UE ulegnie nagonce rozpętanej przez FDA, czy zachowa zdrowy rozsądek. Liczę na to drugie.
Nie wyobrażam sobie zakazu e-p czy to w USA, czy to w UE bez przedstawienia żelażnych dowodów o ich większej szkodliwości od "analogów". Istnieje duże prawdopodobieństwo ich mniejszej szkodliwości od "analogów" ze względu na brak produktów spalania tytoniu i bibułki, z tego względu wiele osób przestawia sią na nie z "analogów" i taki zakaz spowoduje że wielu wróci do nich i takie próby zakazu e-p bez dowodów ich większej szkodliwości od "analogów" według mnie są morderczymi zapędami.
komedyjka
09-09-2009, 15:15
Nie wyobrażam sobie zakazu e-p czy to w USA, czy to w UE bez przedstawienia żelażnych dowodów o ich większej szkodliwości od "analogów". Istnieje duże prawdopodobieństwo ich mniejszej szkodliwości od "analogów" ze względu na brak produktów spalania tytoniu i bibułki, z tego względu wiele osób przestawia sią na nie z "analogów" i taki zakaz spowoduje że wielu wróci do nich i takie próby zakazu e-p bez dowodów ich większej szkodliwości od "analogów" według mnie są morderczymi zapędami.
A jednak. Żeby wytoczyć proces firmie Smoking Everywhere, stanowi Oregon wystarczył fakt, że firma reklamowała swoje produkty jako bezpieczniejsze od zwykłych papierosów na co firma nie ma żadnych naukowych dowodów. Ponadto w oskarżeniu pojawiło się, że firma reklamuje e-papierosy nieletnim, bo sprzedaje e-liquidy o smakach czekolady i innych owocowych. Tekst tutaj: Oregon sues electronic cigarette maker - Portland Business Journal: (http://portland.bizjournals.com/portland/stories/2009/08/17/daily17.html)
Oczywiście to nie koniec wojny, tylko początek. Na szczęście w USA jest kilka osób, które potrafią przedstawić kompetentnie odpowiednie argumenty w obronie e-papierosów, więc na razie bym nie załamywała rąk.
Nie wyobrażam sobie zakazu e-p czy to w USA, czy to w UE bez przedstawienia żelażnych dowodów o ich większej szkodliwości od "analogów". Istnieje duże prawdopodobieństwo ich mniejszej szkodliwości od "analogów" ze względu na brak produktów spalania tytoniu i bibułki, z tego względu wiele osób przestawia sią na nie z "analogów" i taki zakaz spowoduje że wielu wróci do nich i takie próby zakazu e-p bez dowodów ich większej szkodliwości od "analogów" według mnie są morderczymi zapędami.
Zapomniałeś, że nad wszystkim rękę trzymają na pewno wielkie koncerny tytoniowe, które nie pozwolą sobie na tak ogromne straty. To tak samo jak z silnikami. Dlaczego jest tyle technologii wykorzystujących surowce odnawialne do napędzania silników, ale nie spopularyzowały się? Bo z kolei wpływowi ludzie z wielkich koncernów naftowych do tego nie dopuszczą. Podobnie jest w sprawie e-papierosów, chociaż tutaj byłbym jeszcze jak na razie spokojny i nie panikował na próżno.
komedyjka
09-09-2009, 18:52
Tak naprawdę, to jeżeli chce się psa uderzyć, to kij zawsze się znajdzie. Argument z czekoladowym, czy innym owocowym liquidem jest przecież idiotyczny, bo na tej zasadzie można by oskarżyć producentów wszelkiego rodzaju likierów czekoladowych, wiśniowych, kiwi, jabłkowych, że to z powodu tych właśnie smaków dzieci będą chciały pić alkohol i w ten sposób wciąga się nieletnich w nałóg alkoholowy. Totalnie głupie, ale jednak ten argument jest jednym z najczęściej wysuwanych argumentów przeciwko e-papierosom. :rolleyes:
Dlatego powinniśmy udowodnić, że jest to wspaniałe urządzenie do uwolnienia się od nałogu. Apeluję o więcej prób przejścia na zerówki i opisywanie swoich doznań. Jest to ewidentnie możliwe i stosunkowo łatwe, ja jestem tego przykładem. Ja i inni... ale jest nas jeszcze za mało. Próbujmy i opisujmy !
Promujmy Inhalatory jako skuteczne urządzenie do całkowitego zaprzestania przyjmowania nikotyny.
Nie brnijmy w wysokie dawki nikotyny ale od nich uciekajmy !
Nie zwiększajmy ilości mililitrów ale zmniejszajmy ich ilość !
Zgoda, sam zmierzam w tym kierunku (schodzę z zawartością nikotyny do zera), ale nawoływanie nie wystarczy. Trzeba je wspierać konkretami. W moim przekonaniu istotny jest argument, który mówi, że nałóg palenia ma dwa uzupełniające się aspekty:
1) uzależnienie od nikotyny,
2) uzależnienie od czynności palenia (dymu, rytuału, zajęcia rąk itd.).
Ten drugi czynnik jest trudniejszy do wyeliminowania niż uzależnienie od nikotyny. Właśnie dlatego substytuty stosowane w NTZ (nikotynowa terapia zastępcza) są nieskuteczne. Skuteczny natomiast może być substytut papierosa tytoniowego jako całości (nikotyna + palenie z "dymem"). Moim zdaniem jest to myślenie poprawne, ale "fachowcy" nie chcą tego zrozumieć. Niepokojąca jest wypowiedź znanego propagatora antynikotynizmu prof. Witolda Zatońskiego, który pytany przez dziennikarzy powiedział, że "e-papierosy to jeszcze jedna wersja inhalatora nikotyny". Profesor tego nie rozumie, niestety. Być może zmiana techniki NTZ i przejście z gum i plastrów na e-papierosy miałyby szansę powodzenia (na razie skuteczność NTZ nie przekracza 15%, czyli w praktyce jest zerowa). Zaproszenie do współpracy lekarzy i psychologów zajmujących się NTZ oraz Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc (Sekcja Antynikotynowa), aby opracowali to na nowo, byłoby naszym sukcesem.
____________
ADRES:
Sekcja Antynikotynowa
Małgorzata Czajkowska-Malinowska
m.cz.malinowska@interia.pl
Kujawsko-Pomorskie Centrum Pulmonologii
ul. Seminaryjna 1, 85-326 Bydgoszcz
(052) 3256772
431 24 54
Tak to jest najważniejszy pierwszy krok ! Potrzebujemy fachowców, czyli ludzi czynnie walczących zawodowo z uzależnieniami ... , z leczeniem uzależnień, ludzi z dużą wiedzą i doświadczeniem. Jeśli oni potwierdzą skuteczność e-p to "niekompetentni" polegną ... mam nadzieję ...
Piotrze a myślałeś o grantach... ? Ja nie znam dokładnie tych mechanizmów ... ale może to by był pomysł na zbadanie e-p i jego możliwości w walce z uzależnieniem... z nie własnych pieniędzy ... dla dobra nauki...a i komuś ( z branży medycznej) może nowy, dziewiczy temat do zbadania by się przydał..., może ktoś doktorat na tym zrobi ;) a my skorzystamy...w końcu nasze pieniądze idą na również takie cele...z naszych podatków...
Piotrze a myślałeś o grantach... ? Ja nie znam dokładnie tych mechanizmów ... ale może to by był pomysł na zbadanie e-p i jego możliwości w walce z uzależnieniem... z nie własnych pieniędzy ... dla dobra nauki...a i komuś ( z branży medycznej) może nowy, dziewiczy temat do zbadania by się przydał..., może ktoś doktorat na tym zrobi ;) a my skorzystamy...w końcu nasze pieniądze idą na również takie cele...z naszych podatków...
Tak, to pierwsza myśl, która przychodzi. Problem w tym, że ja nie mogę się tym zająć. Ale były już przypadki, że młodzi zdobywali laury za pionierskie prace w zakresie walki z uzależnieniem tytoniowym (np. dr Piotr Tutka z Uniwerystetu Medycznego w Lublinie - badania cytyzyny, składnika Tabeksu).
Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ktoś chwycił ten temat i zrobił na nim karierę.