Tak sobie siedze, siedze i mysle....
Tagi gadżeciarstwo, przemyślenia, rynek
Gdy jeszcze paliłem analogi, życie było prostsze. Moglem palić mocne, lighty, super lighty, mentole... i tak dalej. Parę marek w tym, któreś ulubione. Teraz to kupa zabawy, duża ilość rożnych typów baterii., atomizerów, kartomizerów i cleamozerow. Zawsze coś do testowania coś do wypróbowania, a o płynach nie ma co wspominać, owocowe tytoniowe, kawy i takie tam.
I jak tak dalej pójdzie znów za parę dni, tygodni, miesięcy pojawi się coś nowego wspaniałego i oszałamiającego, co warto kupić, spróbować.
W dużych miastach jest łatwiej, jest nas więcej można się spotkać spróbować czegoś od kogoś innego wymienić się doświadczeniem, ale tez więcej zabawek do przetestowania i większa chrapka na nowe zabawki.
W małych jest inaczej czyta się artykuły, rozmawia się na forum, przegląda sklepy. A apetyt na nowe zabawki jest taki sam.
E-palenie stało się nie tylko sposobem na rzucenie palenia, ale raczej sposobem na życie. Częścią tożsamości, pewnego sposobu bycia. E-palacze są widoczni.
Wapujemy sobie bawimy się przy tym dobrze.
Każdy ma swojego faworyta, każdy ma swój ulubiony sprzęcik. Rozmawiamy sobie o nich wyrażamy swoje opinie. Wśród nas są importerzy, sprzedawcy, klienci i moderzy. Każdy z nas dokłada ziarnko do następnej zabawki, do następnego sprzęciku, ale i do czegoś co może nakłoni kogoś na nasz styl.
Im więcej nas tym weselej.
Rynek sam się napędza. Z jednej strony to dobrze mamy nowe zabawki, z drugiej nie do końca. Więcej zabawek to więcej szmelcu, ale i wartościowych zabawek.
I tak to się kręci. Zaczynając ten wpis miałem coś na myśli teraz wyszło coś innego.
ale co tam niech
ma nas w swojej opiece, a nasze sprzęty niech dymią dobrze a smak liquidu będzie zawsze bardzo dobry.
I jak tak dalej pójdzie znów za parę dni, tygodni, miesięcy pojawi się coś nowego wspaniałego i oszałamiającego, co warto kupić, spróbować.
W dużych miastach jest łatwiej, jest nas więcej można się spotkać spróbować czegoś od kogoś innego wymienić się doświadczeniem, ale tez więcej zabawek do przetestowania i większa chrapka na nowe zabawki.
W małych jest inaczej czyta się artykuły, rozmawia się na forum, przegląda sklepy. A apetyt na nowe zabawki jest taki sam.
E-palenie stało się nie tylko sposobem na rzucenie palenia, ale raczej sposobem na życie. Częścią tożsamości, pewnego sposobu bycia. E-palacze są widoczni.
Wapujemy sobie bawimy się przy tym dobrze.
Każdy ma swojego faworyta, każdy ma swój ulubiony sprzęcik. Rozmawiamy sobie o nich wyrażamy swoje opinie. Wśród nas są importerzy, sprzedawcy, klienci i moderzy. Każdy z nas dokłada ziarnko do następnej zabawki, do następnego sprzęciku, ale i do czegoś co może nakłoni kogoś na nasz styl.
Im więcej nas tym weselej.
Rynek sam się napędza. Z jednej strony to dobrze mamy nowe zabawki, z drugiej nie do końca. Więcej zabawek to więcej szmelcu, ale i wartościowych zabawek.
I tak to się kręci. Zaczynając ten wpis miałem coś na myśli teraz wyszło coś innego.
ale co tam niech
ma nas w swojej opiece, a nasze sprzęty niech dymią dobrze a smak liquidu będzie zawsze bardzo dobry.Wszystkich komentarzy 0










RSS