Nie tylko eGo.
Wysłany 12-12-2011 o 18:27 przez Riccardo
Velniukas na swoim blogu doradza aby przed zakupem poczytać opinie innych. I niekoniecznie wybierać tanki. I ja się z tym zgadzam, ale chciałbym dodać od siebie co nieco.
Przede wszystkim chciałbym powiedzieć, że drażni mnie polecanie wszystkim eGo. Czegokolwiek by ktoś nie chciał, to i tak poleca mu się eGo lub jego pochodne. Ale czy słusznie?
Wszelakie egony mają tę zaletę, że posiadają gwint 510. A co za tym idzie, można wypróbować większość parowników dostępnych na rynku. Do tego duża pojemność baterii i mamy superzestaw. Czy jednak rzeczywiście będzie taki świetny dla osoby nie mającej wcześniej do czynienia z e-papierosem?
Zastanówmy się nad tym - wszelkie tanki - wcześniej czy później - będą wymagały zabiegów, do których trzeba chociaż minimum zdolności manualnych. Nie każdemu pewnie będzie chciało się w tym grzebać. Dalej - kartomizery bezwatkowe. Tutaj też trzeba parę zabiegów, żeby osiągnąć zadowalający poziom dymienia i smaku. Albo soft-tipy w liquinatorze? No może i w liquinatorze, ale trzeba ponacinać takiego kartka. Owszem, nic trudnego, a i nacięte są dostępne. W sumie większość sobie radzi z tym wszystkim. Ja mam inne propozycje.
Pierwsza z nich, to propozycja dla osób, którym zależy na wyglądzie zbliżonym do analoga. Tym osobom zaproponuję Volta - proste do napełnienia kartomizery, dające dużo dymu i dobry smak, uszczelnione baterie automatyczne. Jak dla mnie to świetny sprzęt na początki e-palenia.
Druga propozycja to X-power. Ma bardzo dobre, proste w obsłudze kartomizery. W zestawie są również dobre, mało awaryjne atomizery, z których nic nie wycieka. Plus duże baterie, jak ktoś musi chmurzyć bardzo dużo.
Moim skromnym zdaniem te dwa sprzęty mogą spokojnie zastąpić początkującym to nieszczęsne ego
.
Przede wszystkim chciałbym powiedzieć, że drażni mnie polecanie wszystkim eGo. Czegokolwiek by ktoś nie chciał, to i tak poleca mu się eGo lub jego pochodne. Ale czy słusznie?
Wszelakie egony mają tę zaletę, że posiadają gwint 510. A co za tym idzie, można wypróbować większość parowników dostępnych na rynku. Do tego duża pojemność baterii i mamy superzestaw. Czy jednak rzeczywiście będzie taki świetny dla osoby nie mającej wcześniej do czynienia z e-papierosem?
Zastanówmy się nad tym - wszelkie tanki - wcześniej czy później - będą wymagały zabiegów, do których trzeba chociaż minimum zdolności manualnych. Nie każdemu pewnie będzie chciało się w tym grzebać. Dalej - kartomizery bezwatkowe. Tutaj też trzeba parę zabiegów, żeby osiągnąć zadowalający poziom dymienia i smaku. Albo soft-tipy w liquinatorze? No może i w liquinatorze, ale trzeba ponacinać takiego kartka. Owszem, nic trudnego, a i nacięte są dostępne. W sumie większość sobie radzi z tym wszystkim. Ja mam inne propozycje.
Pierwsza z nich, to propozycja dla osób, którym zależy na wyglądzie zbliżonym do analoga. Tym osobom zaproponuję Volta - proste do napełnienia kartomizery, dające dużo dymu i dobry smak, uszczelnione baterie automatyczne. Jak dla mnie to świetny sprzęt na początki e-palenia.
Druga propozycja to X-power. Ma bardzo dobre, proste w obsłudze kartomizery. W zestawie są również dobre, mało awaryjne atomizery, z których nic nie wycieka. Plus duże baterie, jak ktoś musi chmurzyć bardzo dużo.
Moim skromnym zdaniem te dwa sprzęty mogą spokojnie zastąpić początkującym to nieszczęsne ego
.Wszystkich komentarzy 4
Komentarze
-
w temacie http://forum.e-palarnia.com/opinie-t...ternatywa.html wyraźnie napisałam najlepsza startowa alternatywa dla tanka to zestaw z giantem AP2,0 V3 (http://forum.e-palarnia.com/30776-post30.html). faktem jest że sugerowałam się baterią z gwintem 510 ze względu na bogactwo akcesoriów, ale mimo wszystko polecam batkę Joyetech 1000mAh USB ładowaną od czoła i pozwalającą na wapowanie na kablu podczas ładowania (nie znam innej baterii posiadającej tę funkcję i to jest decydujący aspekt),kupiłabym również zestaw startowy w którym zamiast gianta byłby kartomizer echo lub big joye (obydwa zacnie dymią i są tanie przewaga echo w łatwości uzupełniania). do jazdy samochodem ze względu na gabaryty używam (analogopodobnego) automatu 510 z kartomizerem soft tip. natomiast z perspektywy czasu wiem że nie kupię i raczej nie polecę zestawu startowego z atomizerem typu T.Wysłany 12-12-2011 o 19:20 przez velniukas
Aktualizowany 12-12-2011 o 19:51 przez velniukas -
Oj, Ricc, nie mogę się zgodzić
Przynajmniej w odniesieniu do FEP. Owszem, 80% polecanych to ego, ale też, jeśli ktoś nie pali paczki dziennie, to polecane jest mu coś innego. Jak np. ostatnio Xpower, Cigito Smart, etc. Owszem, odkąd weszło ego, stało się niezwykle "udanym" sprzętem. Co do Volta, owszem, widziałem, macałem, fajny sprzęt, choć...
Kwestia gustu
Ale zgodzić się muszę, z tym, że odkąd powstał ten cały "bum" na ego, tak w większości jest on polecany... Ale czy niesłusznie?
Wysłany 13-12-2011 o 11:24 przez Quasimodo
-
Quasi, mi chodzi o to, że egony poleca się niezależnie od tego, czy pytający chce taki sprzęt, czy woli coś mniejszego. Zaczęło mnie to męczyć po prostu.
Poza tym, jak napisałem wyżej, w zasadzie cały sprzęt, który można dokręcić do ego, wymaga mniejszej lub większej ingerencji.
Ale to są moje luźne przemyślenia, już się wycofałem z udzielania się w tematach typu „co kupić na początek”.
Wysłany 13-12-2011 o 11:30 przez Riccardo
-
Wysłany 13-12-2011 o 11:42 przez Quasimodo











RSS