Niech MOC (liquidu) będzie z Wami!
Wysłany 25-01-2010 o 22:07 przez StaryChemik
Aktualizowany 26-01-2010 o 12:19 przez StaryChemik (uzupełnienie - kwestie bezpieczeństwa)
Aktualizowany 26-01-2010 o 12:19 przez StaryChemik (uzupełnienie - kwestie bezpieczeństwa)
Ponieważ w ciągu kilkudziesięciu godzin na rynku ma się pojawić liquid bazowy o wysokim stężeniu nikotyny, służący do przygotowania własnych mieszanek, w uzgodnieniu z firmą Inawera przygotowałem kilka słów na temat bezpieczeństwa przy pracy z tym roztworem.
Pierwsza i najistotniejsza sprawa - liquidy o stężeniu większym niż 36 mg/ml służą wyłącznie do przygotowania własnych mieszanek - po uprzednim rozcieńczeniu do mocy bezpiecznej dla e-palacza.
Roztwór o stężeniu 48 mg/ml to inaczej 4,8% roztwór nikotyny w glikolu propylenowym. Jeszcze raz silnie podkreślam - te 48 mg nikotyny znajduje się w 1 mililitrze płynu, a nie w całej butelce.
Oznacza to, że dawka śmiertelna dla przeciętnego człowieka to niecałe 1,5 ml - około 30 kropli.
Dlatego też niezbedne są szczególne środki ostrożności podczas pracy z tym roztworem, jak też przy jego przechowywaniu.
Jeśli zdecydujemy się na zakup i rozcieńczanie tego roztworu, warto przygotować sobie na spokojnie miejsce pracy - takie małe "laboratorium". Wystarczy trochę przestrzeni na biurku czy stole, odpowiednie butelki oraz coś do pomiaru objętości (pipeta(*), zakraplacz). Poustawiajmy to sobie wygodnie i ergonomicznie, aby przy sięganiu po buteleczkę czy też coś innego nie przewrócić pojemnika z płynem o dużym stężeniu.
Po pobraniu określonej ilości tego płynu i ostrożnym przeniesieniu do pojemnika docelowego należy natychmiast pojemnik "bazowy" zamknąć. Dopiero potem można dodawać "rozcieńczalnika" oraz aromatów.
(*)Do prac z roztworami niebezpiecznymi wolno używać WYŁĄCZNIE pipet napełnianych za pomocą gruszki lub pipet automatycznych. ABSOLUTNIE NIE WOLNO ZASYSAĆ USTAMI ROZTWORU! Jeśli nie masz doświadczenia z używaniem pipet - nie używaj ich wcale.
Podczas takich prac w żadnym wypadku nie wolno jeść i pić - to trzeba sobie wkodować w głowę na zawsze!
Jak ktoś potrafi - może pracować w rękawiczkach lateksowych, ale jeśli wcześniej tego nie robił, to lepiej wcześniej potrenować na roztworach obojętnych dla zdrowia.
Po zakończonej pracy bezwzględnie należy dokładnie umyć ręce!
Warto mieć w zasięgu ręki większą porcję ręczników papierowych - na wypadek, gdyby nam się coś rozlało. Jeśli rozlał się stężony roztwór nikotyny, należy jak najszybciej zebrać ciecz i wyrzucić do toalety, spłukując dużą ilością wody. W żadnym wypadku nie wolno wyrzucać tak zanieczyszczonych odpadów do pojemników na odpady stałe!
Pod żadnym pozorem nie wolno zostawiać płynu bazowego bez nadzoru - szczególnie w przypadku, gdy w domu są dzieci i zwierzęta domowe - dla nich ten płyn jest wielokrotnie bardziej niebezpieczny niż dla człowieka dorosłego.
O czym jeszcze warto pamiętać?
Nikotyna wchłania się bardzo łatwo przez błony śluzowe. Podczas pracy nie trzemy oczu, nie
grzebiemy w buzi ani w nosie ani też nie dotykamy innych wrażliwych miejsc (cokolwie by to oznaczało).
Jeśli przypadkiem coś takiego się zdarzy, należy szybko przemyć podrażnioną okolicę dużą ilością wody. Jeśli podrażnienie będzie się utrzymywać dłużej, należy udać się do lekarza.
Taką samą wizytę warto odbyć, jeśli nagle poczujemy się źle - może bowiem nastąpić przedawkowanie nikotyny (przez wdychanie).
Lekarza oczywiście należy bezwzględnie poinformować o tym, z jaką cieczą mieliśmy kontakt.
Ważna uwaga na koniec!
Zachowaj rozsądek! Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości czy podołasz temu zadaniu - może lepiej odpuścić i kupić sobie roztwór rozcieńczony. Tak będzie na pewno rozsądniej i bezpieczniej.
Powodzenia!
Pierwsza i najistotniejsza sprawa - liquidy o stężeniu większym niż 36 mg/ml służą wyłącznie do przygotowania własnych mieszanek - po uprzednim rozcieńczeniu do mocy bezpiecznej dla e-palacza.
Roztwór o stężeniu 48 mg/ml to inaczej 4,8% roztwór nikotyny w glikolu propylenowym. Jeszcze raz silnie podkreślam - te 48 mg nikotyny znajduje się w 1 mililitrze płynu, a nie w całej butelce.
Oznacza to, że dawka śmiertelna dla przeciętnego człowieka to niecałe 1,5 ml - około 30 kropli.
Dlatego też niezbedne są szczególne środki ostrożności podczas pracy z tym roztworem, jak też przy jego przechowywaniu.
Jeśli zdecydujemy się na zakup i rozcieńczanie tego roztworu, warto przygotować sobie na spokojnie miejsce pracy - takie małe "laboratorium". Wystarczy trochę przestrzeni na biurku czy stole, odpowiednie butelki oraz coś do pomiaru objętości (pipeta(*), zakraplacz). Poustawiajmy to sobie wygodnie i ergonomicznie, aby przy sięganiu po buteleczkę czy też coś innego nie przewrócić pojemnika z płynem o dużym stężeniu.
Po pobraniu określonej ilości tego płynu i ostrożnym przeniesieniu do pojemnika docelowego należy natychmiast pojemnik "bazowy" zamknąć. Dopiero potem można dodawać "rozcieńczalnika" oraz aromatów.
(*)Do prac z roztworami niebezpiecznymi wolno używać WYŁĄCZNIE pipet napełnianych za pomocą gruszki lub pipet automatycznych. ABSOLUTNIE NIE WOLNO ZASYSAĆ USTAMI ROZTWORU! Jeśli nie masz doświadczenia z używaniem pipet - nie używaj ich wcale.
Podczas takich prac w żadnym wypadku nie wolno jeść i pić - to trzeba sobie wkodować w głowę na zawsze!
Jak ktoś potrafi - może pracować w rękawiczkach lateksowych, ale jeśli wcześniej tego nie robił, to lepiej wcześniej potrenować na roztworach obojętnych dla zdrowia.
Po zakończonej pracy bezwzględnie należy dokładnie umyć ręce!
Warto mieć w zasięgu ręki większą porcję ręczników papierowych - na wypadek, gdyby nam się coś rozlało. Jeśli rozlał się stężony roztwór nikotyny, należy jak najszybciej zebrać ciecz i wyrzucić do toalety, spłukując dużą ilością wody. W żadnym wypadku nie wolno wyrzucać tak zanieczyszczonych odpadów do pojemników na odpady stałe!
Pod żadnym pozorem nie wolno zostawiać płynu bazowego bez nadzoru - szczególnie w przypadku, gdy w domu są dzieci i zwierzęta domowe - dla nich ten płyn jest wielokrotnie bardziej niebezpieczny niż dla człowieka dorosłego.
O czym jeszcze warto pamiętać?
Nikotyna wchłania się bardzo łatwo przez błony śluzowe. Podczas pracy nie trzemy oczu, nie
grzebiemy w buzi ani w nosie ani też nie dotykamy innych wrażliwych miejsc (cokolwie by to oznaczało).
Jeśli przypadkiem coś takiego się zdarzy, należy szybko przemyć podrażnioną okolicę dużą ilością wody. Jeśli podrażnienie będzie się utrzymywać dłużej, należy udać się do lekarza.
Taką samą wizytę warto odbyć, jeśli nagle poczujemy się źle - może bowiem nastąpić przedawkowanie nikotyny (przez wdychanie).
Lekarza oczywiście należy bezwzględnie poinformować o tym, z jaką cieczą mieliśmy kontakt.
Ważna uwaga na koniec!
Zachowaj rozsądek! Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości czy podołasz temu zadaniu - może lepiej odpuścić i kupić sobie roztwór rozcieńczony. Tak będzie na pewno rozsądniej i bezpieczniej.
Powodzenia!
Wszystkich komentarzy 17
Komentarze
-
Wysłany 25-01-2010 o 22:23 przez Riccardo
-
Bardzo cenne rady.
To mnie trochę wystraszyłoOd czasu mojej przygody z EP opiłem się już troszkę liquiduCytat:dawka śmiertelna dla przeciętnego człowieka to niecałe 1,5 ml - około 30 kropli.
StaryChemik-u powinieneś napisać jak powinno wyglądać "laboratorium młodego mieszacz", czyli jakiego sprzętu używać, jakich płynów itp.Wysłany 25-01-2010 o 22:34 przez PXE
-
No właśnie zastanawiam się czy za jakiś czas nie zrobię tutaj przewodnika dla młodych mieszaczy - włącznie ze zdjęciami sprzętu. Na to jednak potrzebuję trochę czasu, a ta cholerna doba ma tylko 24 h.Wysłany 25-01-2010 o 22:37 przez StaryChemik
-
Dodam od siebie. Dzięki rozmowom jakie miałem przyjemność prowadzić ze "Starym Chemikiem" dotarło do mnie że propozycja zakupu czytej 99% nikotyny jaką otrzymaliśmy jest równie bezpieczna jak żąglowanie woreczkami napełnionymi nitrogliceryną. Dobrze że w społeczności e-palaczy jest "Strażak" który gasi zapędy młodych wilczków.
Inawera.Wysłany 25-01-2010 o 22:51 przez Inawera
-
Dlatego tak bardzo potrzebny jest tani i o dobrej jakości roztwór nikotyny, w bezpiecznym już stężeniu, aby nie było potrzeby i sensu zdobywania gdzieś bardzo niebezpiecznej czystej nikotyny, albo prób w samodzielnym, domowym sposobem uzyskiwania jej z tytoniu.Wysłany 26-01-2010 o 00:55 przez lesmie
Aktualizowany 26-01-2010 o 00:57 przez lesmie -
Ale pamiętajmy, że to chodzi o dawkę przyjętą jednorazowo, a nie przez całą dobę! (Cytuję: "Przeciętna dawka śmiertelna nikotyny to ok. 60 mg dla dorosłej osoby niepalącej i zdecydowanie wyższa dla uodpornionego na nią palacza. Dodajmy, dawka przyjęta jednorazowo".)Wysłany 26-01-2010 o 03:58 przez komedyjka
-
Wysłany 26-01-2010 o 09:42 przez Potek
-
Masz rację, Potek - muszę to wprost napisać. Dzięki.
Cały czas wspominam koszmarny wypadek na jednej z uczelni, gdzie dziewczyna używała pipety do tzw. ługu Soerensena (50% NaOH). Oczywiście robiła to bez koniecznej w tym wypadku gruszki. Efekt - poparzone gardło i przełyk. Dalszy efekt - umierała 3 miesiące.Wysłany 26-01-2010 o 12:14 przez StaryChemik
-
Ja powoli kompletuje sprzęt "małego e-palacza"
Mam już:
1. Pipeta automatyczna (więc nic nie wciągnę w usta).
2. Kroplomierz.
3. Probówki plastikowe z hermetycznym zamknięciem. (takie na kał - ale nieużywane, sterylne
hehehehe).
4. Plastikowe pojemniki (takie kubeczki na mocz
).
5. Gumowe rękawiczki.
6. Strzykawki, igły i inne drobiazgi.
Odbyłem nawet szkolenie w naszym laboratorium
Jedyne co mi brakuje to czegoś do zneutralizowania rozlanej nikotyny. Wiem, że powinno się mieć tylko tyle płynów ile potrzeba, po pobraniu wymaganej ilości należy zamknąć główny pojemnik, ale co zrobić jak przewrócę butelkę np. 50ml z liquidem 48mg ?Wysłany 27-01-2010 o 10:12 przez PXE
-
Jestem ciekawy, czy nikotynę można czymś zneutralizować ? Jak się rozleje, to chyba pozostaje tylko ją czymś bezpiecznie usunąć, ale jak rozlejesz i zmarnujesz tak drogocenny płyn, to Niebiański Czajniczek
będzie się gniewał !!!Wysłany 27-01-2010 o 16:42 przez lesmie
-
Może powiem tak - najbezpieczniej byłoby nie rozlewać. Jeśli się rozleje, proponuję szybko otworzyć okno, wziąć uprzednio przygotowany ręcznik papierowy, zebrać wszystko i zaraz do toalety. Zalać wodą, spłukać kilka razy. Najlepiej robić to w rękawiczkach, żeby nikosia się przez skórę nie wchłonęła.
Odpuścić sobie potem chmurzenie - nikotyny będzie już dość w organizmie.
Dopiszę akapit do tekstu - przemyślę jeszcze kwestię neutralizacji słabym kwasem.Wysłany 27-01-2010 o 16:58 przez StaryChemik
-
Wysłany 27-01-2010 o 17:26 przez PXE
-
PXE: no nie mów, że octu w domu nie masz
Wysłany 27-01-2010 o 17:53 przez StaryChemik
-
Wysłany 27-01-2010 o 17:56 przez PXE
-
Myślę, że czym więcej będziesz rozwijał ten temat, tym więcej znajdzie się takich „orłów, świeżynek”, którzy zamiast najpierw czytać, będą pisać bez opamiętania. Twoje porady (instrukcje) są bardzo cenne i zrozumiałe, życzę jak najmniej upier...wych forumowiczów na Twoim Blogu.Wysłany 30-01-2010 o 16:41 przez zibi22
-
Po przeczytaniu kilku tekstów o TAAKIEJ wymowie to strach o cokolwiek spytać, zeby nie zostać "upierdliwą świeżynką".Cytat:
Stary Chemiku - bądż dzielny, albowiem Twoje rady są nieocenione, a Twoja sława siega już daleko poza forum i internet, o czym przekonałam się w rozmowach ze znajomymi.Wysłany 08-02-2010 o 19:33 przez mroowka26
-
Wysłany 20-02-2010 o 15:39 przez Johny353












RSS