Gdy jeszcze paliłem analogi, życie było prostsze. Moglem palić mocne, lighty, super lighty, mentole... i tak dalej. Parę marek w tym, któreś ulubione. Teraz to kupa zabawy, duża ilość rożnych typów baterii., atomizerów, kartomizerów i cleamozerow. Zawsze coś do testowania coś do wypróbowania, a o płynach nie ma co wspominać, owocowe tytoniowe, kawy i takie tam.
I jak tak dalej pójdzie znów za parę dni, tygodni, miesięcy pojawi się coś nowego wspaniałego i oszałamiającego, co warto kupić, spróbować....