#1  
stare 19-06-2010, 19:53
Avatar Casablancacig.pl
Producent
Punkty: 1 989, Poziom: 18 Punkty: 1 989, Poziom: 18 Punkty: 1 989, Poziom: 18
Aktywność: 0% Aktywność: 0% Aktywność: 0%


 
Zarejestrowany: Jul 2009
Skąd: Sosnowiec
Postów: 13
Podziękował: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Siła Reputacji: 0
Casablancacig.pl jest na dobrej drodze aby zdobyć zaufanie
Domyślnie Wizyta w Shenzhen

Jeśli kogoś nie interesują turystyczne wspomnienia proponuję przeskoczyć do części "3 dzień" i na tym zakończyć lekturę- tam jest wszystko, co dotyczy e-palaczy Reszta tylko dla ewentualnych zainteresowanych. Zdjęcia są wrzucone na serwer- pod tym adresem. Opis jest w nazwach plików

Tym razem byłem w Chinach tylko w sprawie e-papierosów. Chiński kontrahent "porywał" mnie codziennie rano i odstawiał do hotelu wieczorem, ale zdążyłem zwiedzić kilka fabryk i samo Shenzhen- miasto, w którym wyprodukowano prawie wszystko co macie w domu Przepraszam za jakość zdjęć, ale raz-czas dla siebie miałem tam właściwie tylko w samochodzie w drodze do... z... i w nocy w hotelu, a dodatkowo napisy "zakaz fotografowania" są tam w każdej fabryce. Tylko w mojej fabryce miałem oficjalne pozwolenie, w Dekangu nikt mi nie zwrócił uwagi, a w innych fabrykach kiwanie palcem i pokazywanie na telefon było dość jednoznaczne.
1 i 2 dzień- zasadniczo nic ważnego dla e-palacza
Pierwszego dnia po podróży i małym kłopocie z ChRL celnikami dwójka przemiłych, aczkolwiek niekoniecznie komunikatywnych (kursy angielskiego są w Chinach potwornie drogie) wysłanników "zgarnęła mnie" bezpośrednio z granicy z HK do hotelu, dostałem chwilę na przebranie się w garnitur i hajda na kolację. Czekały na mnie już dwie znajome twarze- szef i mój (moja?) handlowiec. Ponieważ przy posiłkach, a zwłaszcza powitalnych w Chinach nie rozmawia się o interesach i sprawach związanych pominę tą część relacji. Co do jedzenia- jedynym co mogłem zrobić nie obrażając gospodarzy było zjeść wszystkie dania jakie mi zaserwowano, pozostawić pusty talerz i podziękować za doskonały posiłek- do dziś nie bardzo wiem co jadłem Było bardzo tłuste, smakowało rybą i wieprzowiną. Skutek podróży i kolacji był taki, że chwilę po odwiezieniu do hotelu spałem jak niemowlę. Niedługo niestety, bo z samego rana chińska koleżanka obudziła mnie dzwoniąc z informacją, że zaraz przyjedzie kierowca...i do wieczora pozostaliśmy w sali konferencyjnej, z przerwą na jedzenie, tym razem europejskie (tzn. kucharz był przekonany, że tak właśnie jadamy )
3 dzień- fabryki
Trzeciego dnia popołudniu po obowiązkowej porcji sali konferencyjnej szef postanowił, że trochę "pozwiedzamy" Zaczęliśmy od jego fabryki, po sąsiedzku wpadliśmy do Dekanga (obaj szefowie są przyjaciółmi, współpracują, a budynki obu fabryk jak się okazało sąsiadują ze sobą), później wpadliśmy do jeszcze jednej fabryki e-papierosowej na drugim końcu miasta i z rozpędu zahaczyliśmy jeszcze o jakiegoś znajomego bossa- producenta jednocześnie środków czystości i budzików Jako że tym razem miałem osobę wprowadzająco- oprowadzającą udało mi się znacznie więcej zobaczyć.
Chińskie fabryki z reguły nie są ogromne i mieszczą się po kilka w kompleksach budynków odgrodzonych od innych kompleksów. Niektóre produkują jeden asortyment, inne kilka różnych. Zajmują czasem piętro, czasem 5 pięter, a czasem kilka budynków.
Kiedyś już o tym pisałem- chińskie fabryki nijak nie pasują do naszego wyobrażenia o produkcji masowej. Siła robocza należy do najtańszych na świecie (chyba tylko Wietnam i Meksyk są tańsze), więc maszyny są stosowane tylko wtedy, jeśli pojedynczy człowiek mógłby spowolnić cały proces produkcji. Wszystko co mamy z Chin (czyli prawie wszystko) jest ręcznie składane, wycinane, sklejane, napełniane, skręcane, malowane, paczkowane itd itp. w systemie "podaj dalej". Wyjątkiem nie są nawet potężni producenci (np wykonawca znanej marki szamponów 3 w 1) Warunki pracy z tego co widziałem nie są złe- dzieci nie widziałem żadnych, przerwy na posiłki były, po fajrancie wszyscy szli do domu, w sobotę pracowali tylko handlowcy, a w niedzielę tylko strażnik. Z drugiej strony w Hong Kong-skiej gazecie wyczytałem, że w fabryce Foxconn'a w Shenzhen (produkującej m. inn. dla Apple'a) zatrudniającej 400 osób 10 popełniło w tym roku samobójstwo... Choć nie bardzo wypadało, jednak o to zapytałem i ponoć warunki pracy w niektórych fabrykach są rzeczywiście takie jak w XIX wiecznej Łodzi. Wszystko zależy od zarządu.
Ale wracając do tematu- tak jak już kiedyś pisałem nasze e-petki są składane całkowicie ręcznie. Jak wygląda proces produkcji? Wszystkie 3 e-p fabryki były bardzo podobne, różniły się właściwie tylko wielkością.
Najpierw komponenty są sprawdzane pod kątem jakości- czy akumulatory rozładowują się tak jak trzeba, czy gwinty się skręcają, chipsety działają, farba się nie łuszczy itd. Na tej podstawie komponenty rozdzielane są do różnych partii produkcyjnych- dla wymagających klientów, standardowych i tych "byle najtaniej". Chiński producent jest elastyczny- można wybrać jakość, można cenę. Dopiero partia komponentów o bardzo wysokim procencie awarii wraca w całości do źródła. Podobnie wygląda proces rozdziału dla innych produktów, nie tylko e-p. Jest Proszek Do Prania, proszek do prania i.. jakiś proszek.
Produkcja w Chinach jest uruchamiana tylko pod zamówienie. Nie ma zamówień- fabrykę się zamyka. Istnieje też inna możliwość- fabryka niemal z d nia na dzień może przestawić się na inny produkt i działać np. jako podwykonawca. Jest to możliwe właśnie dzięki niskiej mechanizacji. To podstawowa różnica w stosunku do europejskich zwyczajów. Jedna grupa pracowników naraz robi tylko jedno konkretne zamówienie. Poszczególne komponenty są składane w kolejności i podawane do następnego pracownika- jeden człowiek ma tylko jedno zadanie jasno określone pisemnie i obrazkowo w "przepisie" powieszonym nad jego miejscem pracy. Jest tak, ponieważ chińscy robotnicy są zwykle niewykwalifikowani i niewykształceni- bynajmniej nie w polskim znaczeniu. Jeśli jakimś cudem robotnik "załapie" kilka lekcji angielskiego lub obsługi worda- zdobył wykształcenie i ma niemal automatycznie przepustkę do pracy biurowej.
Po złożeniu całości do kupy partia gotowych baterii i atomizerów wędruje do kontroli (bardziej lub mniej szczegółowej, bo to znów zależy od ceny i klienta)- atomizery i baterie sprawdza się na "sztucznym palaczu", dlatego nowe sztuki są mokre- to glikol. Baterie później są hurtem ładowane. W tym momencie pozostaje już tylko zapakować i wysłać.
Liquidy produkowane są z zachowaniem higieny- przed wejściem na poziom liquidów zakłada się na buty szpitalne workowe kapcie i przechodzi przez komorę powietrzną. Wszędzie wiszą światła UV, ludzie pracują w maseczkach i fartuchach. Technologia nadal niezbyt skomplikowana- mieszalnia i laboratorium owszem, przypominają lśniącą stalą tyski browar albo firmę farmaceutyczną, ale już rozlewanie do buteleczek, naklejki i pudełeczka wykonuje się "na piechotę" przy stołach laboratoryjnych. Na moje oko niezbyt imponująco, ale czysto, z zachowaniem środków bezpieczeństwa. Aha, jednorazowe "kapcie" zdejmuje się dopiero po wyjściu z poziomu liquidów na klatkę lub do windy.
4 dzień- City
To obowiązkowy punkt programu każdej dłuższej wizyty w Chinach- delikwenta zabiera się na zakupy do elektronicznego raju Oni nazywają to giełdą elektroniczną, a w rzeczywistości jest to kilka ulic z 10 piętrowymi budynkami ciasno obsadzonymi małymi sklepikami i wręcz stołami z wszystkim co tylko możecie sobie wymyślić od żaróweczek do maszyn cnc. No i podróby absolutnie wszystkiego w dowolnej jakości. Cały asortyment w bardzo, bardzo, bardzo przystępnej cenie, poza oryginalnymi wyrobami znanych marek- te z powodu trudności z późniejszą realizacją gwarancji są w niezbyt opłacalnej cenie dla europejczyka.
W tym samym rejonie znajdują się hotele, centra handlowe, apartamenty i ogromne parkingi zapełnione w zasadzie tylko trzema markami samochodów- Toyota, Volkswagen i Mercedes. Od czasu do czasu jakiś chiński high-endowy pojazd, ewentualnie klon BMW (tak, samochody też kopiują ) Taksówki to jakiś nowy-stary Volkswagen, smaochody dostawcze są chińskie lub koreańskie.
Tu muszę napisać o czymś, co mnie szczególnie zainteresowało, mianowicie drogi. Słyszałem niedawno, że Chińczycy nie powinni budować naszych dróg i autostrad bo może i tańsze o połowę, ale gorszej jakości. Otóż nie widziałem przez tydzień ani jednej dziury i ani jednej łaty na drodze. Nie było kolein. A było na czym szukać dziury w całym, bo nasze wypasione autostrady można by schować w rowie koło chińskiej 8 pasmowej drogi z dzielnicy do dzielnicy.
5 i 6 dzień- znów negocjacje, a wieczorem chiński masaż na rozluźnienie po pracy i na pożegnanie znów kuchnia chińska. Masaż wart jest wspomnienia, zresztą ciężko o nim zapomnieć, bo wszystko bolało mnie jeszcze po powrocie do Polski Zaczęło się niegroźnie- wygodna leżanka, moczenie nóg w ciepłej wodzie z czymś tam, jaśminowa herbatka, tv- no i bach- wchodzi skośnooki Arnold Schwarzenegger, łapie człowieka za kark i chce skręcić Najpierw nie czułem się komfortowo, bo jako Słowianin nie nawykłem, aby jakiś obcy facet mnie dotykał. Zaraz jednak o tym zapomniałem, bo udawanie, że nic mnie nie boli i uśmiechanie się wymagało maksymalnego wysiłku woli. Ale uratowałem honor narodowy kosztem własnych pleców Tu trzeba też dodać, że zarówno "Arni", jak i reszta napotkanych osób była niezwykle miła i uczynna. Na gościnność narzekać również nie mogę- kierowca do dyspozycji, wszelkie inne wygody włącznie z godzinnym poszukiwaniem chleba "bo przecież wspomniałeś, że lubisz"
Na tym właściwie podróż się skończyła, rano pożegnanie, transport na lotnisko, samolot, drugi samolot i Kraków. jeszcze tylko jedna uwaga dla potencjalnych podróżnych- do samolotu zapomnianym zwyczajem warto zabrać bułkę, pomidora i jajko na twardo, bo to co serwują linie lotnicze woła o pomstę do nieba. Finnair jest gorszy od Aeroflotu. Tzw. "ciastko" zabrałem do Polski aby pokazać znajomym- już od nowości było sino brązowe, podobnie jak samolotowe parówki.
Jeszcze jedno- socjalizm jest widoczny tylko dzięki temu, że na ulicach co 100m stoi policjant i wojskowi na autostradowych bramkach. Odnoszę wrażenie, że mundurowi z drogówki są znakomicie obojętni na wszystko- Światła uliczne po coś są, ale chyba nikt nie wie po co, podobnie pasy Internet w hotelu działał normalnie- google nie miało problemów z Tybetem ani Placem Tian'anmen. Z fabryki mimo wszystko na wszelki wypadek nie próbowałem sprawdzać. A co do protestow? Są ponoć dosyć częste, jeden dotyczący cen prądu był tuż przed moim przyjazdem. Jak to załatwiło państwo? Nijak, protestanci się zmęczyli i poszli do domu, bo rano trzeba do pracy
pozdrawiam,
Łukasz
__________________
Firma na rynku od 2003 roku. www.casablancacig.pl
Odpowiedź z Cytatem
  #2  
stare 19-06-2010, 22:03
Punkty: 5 702, Poziom: 32 Punkty: 5 702, Poziom: 32 Punkty: 5 702, Poziom: 32
Aktywność: 80.4% Aktywność: 80.4% Aktywność: 80.4%


 
Zarejestrowany: Aug 2009
Skąd: POZnan*
Postów: 755
Wpisy: 7
Podziękował: 5
Podziękowano 39 razy w 32 postach
Siła Reputacji: 3
scob ma kredyt zaufania
Domyślnie Odp: Wizyta w Shenzhen

Łukasz: jak już tam byłeś: mogłeś może załatwić sobie (i nam!!) tOreGo z mega-ultra-mega-mega atomizerami, hmm..?

Opis fajny - i mocno pokrywający się z tym, o czym opowiadał Roman.
Wnioski: chińscy ludzie, mimo 'socjalizmu' (bo gdzie tu socjalizm, z takim dba niem o człowieka-robotnika? ;-) ) dużo lepiej od nas rozumieją mechanizmy rynkowe - i zaspokajanie popytu to właśnie to, co potrafią.
__________________

Odpowiedź z Cytatem
  #3  
stare 15-07-2010, 00:48
Avatar Troy
Punkty: 380, Poziom: 6 Punkty: 380, Poziom: 6 Punkty: 380, Poziom: 6
Aktywność: 0% Aktywność: 0% Aktywność: 0%


 
Zarejestrowany: Apr 2010
Skąd: Lublin
Postów: 24
Podziękował: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Siła Reputacji: 0
Troy jest na dobrej drodze aby zdobyć zaufanie
Domyślnie Odp: Wizyta w Shenzhen

Bardziej niż popyt sądzę że nastawiają się na zaspokajanie potrzeb, które się pojawiają. Opis super. Dużo nowych informacji dla mnie. Propsy
Odpowiedź z Cytatem
  #4  
stare 15-07-2010, 05:03
Punkty: 840, Poziom: 11 Punkty: 840, Poziom: 11 Punkty: 840, Poziom: 11
Aktywność: 2.4% Aktywność: 2.4% Aktywność: 2.4%


 
Zarejestrowany: Jul 2010
Postów: 0
Podziękował: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Siła Reputacji: 0
kieslowski jest na dobrej drodze aby zdobyć zaufanie
Domyślnie Odp: Wizyta w Shenzhen

Zapraszamy do Shenzhen.
Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz

Bookmarks

Tagi
baterie, casablancacig.pl, cały, ego, glikol, jakość, lotnisko, mega, producenci, robot, samolot, zakaz, zakupy

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Wyłączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Włączony


LinkBacks (?)
Linki zwrotne tego tematu: http://forum.e-palarnia.com/casablancacig/1732-wizyta-w-shenzhen.html
Dodane przez For Type Data
e-ni.pl This thread Refback 20-06-2010 20:27

vBhelp.pl
Najczęściej wyszukiwane frazy:
clearomizer colinss colinss age czyszczenie atomizera dpv9 e dym e palarnia e papieros forum e papieros opinie e papieros trendy opinie e papierosy forum e papierosy opinie e-palarnia e-palarnia forum e-papieros forum e-papieros opinie e-papierosy forum e-papierosy opinie ebull opinie ego-t opinie elektroniczne papierosy opinie elektroniczny papieros forum elektroniczny papieros opinie elektryczny papieros opinie epalarnia epapieros forum epapieros opinie forum giantomizer glikol propylenowy indulgence izopropanol kartomizer liquinator mild x6 mild x6 opinie najlepsze e papierosy najlepsze e-papierosy najlepsze liquidy najlepszy e papieros najlepszy e-papieros najlepszy liquid papieros elektroniczny opinie papierosy elektroniczne opinie papierosy forum poltiko tankomizer volish volish ego 2 volish ego 2 opinie


Designed by: vBSkinworks Miner Skinz.com - Mix by Judge


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191