Jako, że w dniu dzisiejszym przyszły zamówione przeze mnie kartomizery BIG do eGo, postanowiłem napisać kilka słów, nie tyle o ich użytkowaniu (bo mam je zbyt krótko), ile o standardowym pierwszym z nimi działaniu

.
Tekst ten skierowany przede wszystkim do młodych użytkowników, którzy zechcą kupić suche kartomizery do eGo, lub zechcą napełnić kartomizery które są już wypalone, jeżeli nabyli zalane

.
A więc od początku

Ja swoje kartomizery suche nabyłem w sklepie
epapierosylodz.pl. Opakowanie 5 szt. z przesyłką kosztuje 49,99zł , a więc około 10 zł za sztukę.
Przychodzą opakowane w pięciopak, każde w odrębnej folijce.
Każdy z kartomizerów posiada dwie zaślepki gumowe, od strony ustnika oraz od strony gwintu.
Widok od strony gwintu. Jak widać poniżej jest to standardowy gwint jak do 510, umocowany na talerzyku. Talerzyk nie jest umocowany na sztywno do obudowy (delikatnie może się okręcać), co jest pomocne w dobrym ułożeniu płaskiego ustnika względem włącznika baterii.
Ustnik płaski, dekikatne wklęsły z otworkiem, grubość około0,4-0,5 cm, w ustach sprawia wrażenie dość grubego.
No i zaczynamy

- pierwsze użycie - napełnianie kartomizera.
Jako, że żadna z powszechnie używanych metod napełniania standardowych kartomizerów (jak kapturkowa, czy zakraplania) w tym przypadku nie będzie mogła zostać użyta, pozostaje nam metoda igły i strzykawki.
Co należy zrobić aby napełnić kartomizer tą metodą.
A więc od początku:
1. W piewszej kolejności wyjmujemy przy pomocy podstawowego narzędzie e- palacza

, lekko wygiętego spinacza biurowego, pierwszą zaślepkę z dziurką od strony ustnika.
2. Po jej wyjęciu naszym oczom ukaże się druga zaślepka z dwoma otworami, ją również delikatnie wyjmujemy i właściwie nasza droga do napełnienia kartomizera została otwarta
Co widzimy pod dwiema zaślepkami? (zdjęcie powyżej).
Po wyjęciu obu zobaczymy okrągły stożek zamknięty delikatną wartwą plastiku . Szerokość ma około 1-1,2 mm.
W pierwszym napełniami musimy przebić naszą igłą tą warstwę ochronną i pod delikatnym kątem wprowadzić igłę na mniej więcej 3/4 długości.
Teraz można już spokojnie i powoli wpuszczać strzykawką liquid delikatnie cofając igłę. Ja do suchego kartomizera wpompowałem w dwóch, trzech miejscach około 2 ml liquidu.
Po napełnieniu składamy wszystko na powrót

, zatyczka z dwoma otworami, z jednym otworem i gotowe. Możemy ruchami okrężnymi rozprowadzić liquid i właściwie kartomizer jest gotowy do założenia na baterię
Tak po dwóch godzinach użytkowania
Wytwarzana para

jest gęsta, ciepła (ładnie dymi), ciągnie się bardzo lekko, jak dla mnie nawet za lekko

. Smakowita sprawa. Co do czasu palenia mogę jeszcze niewiele powidzieć. Jednym słowem, na razie podoba mi się to.
Zobaczymy jak będzie dalej

W razie pytań służe
