Przyszlo.
Nawet nei takie duze - krotszy od bateri kr8081 380mA z kartomizerem.
Ocenilem wiekosc wkladu, przyszykowalem strzykawke - nabralem 2 ml liquidu - i okazuje sie, ze polowa wkladu to nie watka a plastikowy korpus - moze weszlo 0,5 ml liquidu..
Poprobowalem - gesty dym, smak troche inny niz ten sam Burlei FA w kartomizerze 901.
Psa na smycz i wyszedlem na spacerek, po drodze starajac sie wyczuc roznice w dymie.
Po moze 100 metrach "pykania" okazalo sie, ze zbiorrnik sie oproznil (odrobine wiecej - 0,7 ml - starcza mi na okolo godziny intensywnego pykania w kartomizerze). Na spacerze z psem to chyba po kilku kilometrach bym wyczerpal kartomizer.
Cos zle zrobilem, czy faktycznie jest taka slaba wydajnosc na atomizerze?
Tak sobie wyobrazalem dripowanie.
A moze nowy atomizer tak sie zachowuje a pozniej bedzie wklad starczal na...ile palenia?
Piszac tego posta osuszylem drugie napelnienie wkladu.
Poprobuje teraz jak sprawuja sie kartomizery 510 - ide czytac ksiazke z faja u boku.
Ciekawe, jak kombinacja duzej mocy baterii z innym zapewne przeplywem powietrza niz w bateriach TR, zmienia parametry dymu.
Wyprobowalem:
- wklad i atomizer.
- kartomizer typ 510 oryginalnie zakrapiany.
- kartomizery 901 (na przejsciowce) napelniane samorobkami.
We wszystkich przypadkach dym jest gesty, tak jakby "ciezki", tresciwy i intensywnie smakowity.
Zaskoczylo mnie to bardzo przy kartomizerach 901, bo gdy pale je na tejze przejsciowce na kibelku 510 z bateryjka 320mA, dym jest zawsze "suchy" i "rzadki".
Jednoczesnie kartomizer pzrelozony z oryginalnej baterii KR zmienia "w marszu" parametry podawanego dymu na ten gesty i "samkowy", mimo, ze przed momentem na mozno naladowanej baterii 380 mA dawal duze kleby, ale "suchego" o malej intensywnosci smaku dymu.
Wklady + atomizer wydaja mi sie caly czas jakims takim malo wydajnym drippingiem. Piszac tego posta sakropilem na wklad 8 kropli, aby po malej wg mnie ilosci machow juz otwierac i tym razem weszli 6 kropli zanim utworzyl sie menisk wklesly nad watka.
Moze faktycznie na atomizerze "kleby dymu" sa nieco wieksze, ale smakowo nie czyje specjalnej roznicy do kartomizera na tej samej baterii, a kartomizer zakropiony okolo 18-a kroplami pykam z podobna intensywnoscia tak z godzine i to bez przerwy na dokrapiania.
Moze sie naucze i polubie?
Na razie jednak jak dla mnie za duza czestotliwosc zakrapiania i zwiekszone "spalanie" nie rekompensowane w pelni lepszymi parametrami dymu na atomizerze.
Godzina osma rano - "Na Krzysztofa z popielnika iskiereczka mruga...."
Czyli bateria starcza na okolo 10 godzin intensywnej eksploatacji, praktycznie do konca zachowujac wysokie parametry podawanego "dymu". Nie jest zle.
ale dobrze, ze nei bylem przesadnym optymista i zabralem do pracy rowniez swoj zwykly komplet 4 bateryjek KR
Ogolnie, zeby nie bylo niejasnosci, jestem zadowolony i ucze sie tego e=fajka.
Uzupelnilem opis, zeby bylo bardziej wiadomo, o jakim e-faku pisze - F16 Verigo od easycig
Trochę danych o tym papierosie według producenta:
Baterię można naładować do 1300 mAh
Długość całkowita: 130 mm
Średnica: 16,5 mm
Waga całego papierosa: 90 g
Papieros opakowany w pudełko tekturowe.
Czas ładowania ładowarką 420 mA :3,5 godziny
Czas ładowania ładowarką 150 mA 12-14 godzin
Jedna bateria może być ładowana ok.300 razy.
Pełna bateria powinna wytrzymać 1400-1600 wdechów.
Atomizer powinien pracować pół roku.
Wkład taki jak w 510 około 150 wdechów.